Przypowieść o przewrotnych…

Przypowieść o przewrotnych legionistach

I zaczął Sousa im mówić w przypowieściach: «Pewien człowiek założył stadion. Otoczył go murem, zasiał trawę i zbudował trybuny. W końcu oddał boisko w dzierżawę Legii Warszawa i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do przedstawicieli Legii swojego zaufanego człowieka, by odebrał od nich część należną z plonów jakie przynosiło użytkowanie stadionu. Ci chwycili go, wykorzystali i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego gościa; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego młodego piłkarza. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: «Uszanują mojego młodego Roberta». Lecz owi legioniści mówili nawzajem do siebie: «To jest młody talent. Chodźcie, pokrzyżujmy mu karierę i specjalnie zdusimy dobrze zapowiadającego się chłopaka». I chwyciwszy, odrzucili oferty Roberta i wyrzucili go z Legii. Cóż uczyni właściciel stadionu? Przyjdzie i wytraci ogórów z Ekstraklasy, a stadion odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: «Właśnie ten Robert, którego odrzuciła Legia Warszawa, stał się mistrzem świata. Talent to sprawił i jest cudem w oczach naszych».

#mecz #testamentreprezentacji #reprezentacja #ekstraklasa #legia