Nie spodziewaliście się…

Nie spodziewaliście się #trenerzywekstraklasie na początku lipca. Ja też się nie spodziewałem, ale jest to dobra okazja na uporządkowanie klasyfikacji po zmianach na koniec sezonu, a także przy nowych klubach w lidze.

Kolejno: pozycja, imię i nazwisko, nazwa klubu, data rozpoczęcia pracy w klubie, liczba dni przepracowanych w klubie, liczba meczów, liczba punktów i średnia punktów na mecz.

1. Marek Papszun – Raków Częstochowa – 18.04.2016 – 1900 dni – 67 meczów (177)* – 112 punktów (315)* – 1,67 (1,78)*.
2. Michał Probierz – Cracovia – 21.06.2017 – 1471 dni – 141 meczów – 197 punktów – 1,40
3. Waldemar Fornalik – Piast Gliwice – 19.09.2017 – 1381 dni – 132 mecze – 204 punkty – 1,55
4. Kosta Runjaić – Pogoń Szczecin – 06.11.2017 – 1333 dni – 126 meczów – 194 punkty – 1,54
5. Piotr Stokowiec – Lechia Gdańsk – 05.03.2018 – 1214 dni – 115 meczów – 178 punktów – 1,55
6. Dariusz Banasik – Radomiak Radom – 25.06.2018 – 1102 dni – 0 meczów (102)* – 0 punktów (184)* – brak średniej punktów dla Ekstraklasy (1,80)*
7. Kamil Kiereś – Górnik Łęczna – 23.05.2019 – 770 dni – 0 meczów (68)* – 0 punktów (119)* – brak średniej punktów dla Ekstraklasy (1,75)*
8. Piotr Tworek – Warta Poznań – 17.06.2019 – 745 dni – 30 meczów (64)* – 43 punkty (103)* – 1,43 (1,61)*
9. Mariusz Lewandowski – Bruk-Bet Termalica Nieciecza – 08.01.2020 – 540 dni – 0 meczów (48)* – 0 punktów (89)* – brak średniej punktów dla Ekstraklasy (1,85)*
10. Czesław Michniewicz – Legia Warszawa – 21.09.2020 – 283 dni – 26 meczów – 58 punktów – 2,23
11. Jacek Magiera – Śląsk Wrocław – 22.03.2021 – 101 dni – 8 meczów – 13 punktów – 1,63
12. Maciej Skorża – Lech Poznań – 12.04.2021 – 80 dni – 6 meczów (47)** – 7 punktów (72)** – 1,17 (1,53)**
12. Włodzimierz Gąsior – Stal Mielec – 12.04.2021 – 80 dni – 7 meczów (396)** – 9 punktów (635)** – 1,29 (1,60)**
14. Maciej Bartoszek – Wisła Płock – 13.04.2021 – 79 dni – 6 meczów – 8 punktów – 1,33
15. Jan Urban – Górnik Zabrze – 27.05.2021 – 35 dni
16. Ireneusz Mamrot – Jagiellonia Białystok – 04.06.2021 – 27 dni – 0 meczów (92)** – 0 punktów (150)** – brak średniej punktów dla obecnej kadencji (1,63)**
17. Adrian Gula – Wisła Kraków – 07.06.2021 – 24 dni
18. Paweł Karmelita – Zagłębie Lubin – 01.07.2021 – 0 meczów (1)** – 0 punktów (3)** – brak średniej punktów dla obecnej kadencji (3,00)**

* – trenerzy Papszun, Tworek, Banasik, Kiereś i Lewandowski pracowali w swoich klubach także w I lidze (Papszun, Banasik i Kiereś nawet w II). Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek w I lidze i Ekstraklasie.
** – trenerzy Skorża, Gąsior, Mamrot i Karmelita pracowali w swoich klubach więcej niż jeden raz. Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek bez podziału na kadencje.

Niespodziewanie Martin Sevela odszedł z Zagłębia. Nie mamy jednak typowego motywu, czyli zwolnienia, tylko odejście do innego klubu, który zdecydował się za to zapłacić. Mimo wszystko można spróbować podsumować pracę Seveli w Zagłębiu, która trwała prawie dwa lata.

Dokładnie były to 654 dni, 59 meczów i 86 punktów w Ekstraklasie, co dało średnią 1,46. Kiedy przychodził, Zagłębie było na 13. miejscu, świeżo po pokonaniu Wisły Płock 5:0 pod wodzą tymczasowego trenera. Po 30 kolejkach było 11. i na tym samym miejscu zakończyło cały sezon (po 37 kolejkach). W zeszłym sezonie była pozycja ósma, a wystarczyło wygrać jeden mecz więcej (np. ostatni z Wisłą Płock), aby być czwartym i zagrać w Lidze Konferencji. W Pucharze Polski dwa razy odpadało na etapie 1/8 finału – najpierw z Lechią, rok później z Chojniczanką.

I tak to właśnie było – Zagłębie potrafiło pokonać Legię, Śląsk, Jagiellonię, zanotować wysoki i efektowny remis, ale też dostać czwórkę od Wisły Płock, odpaść z II-ligowcem z pucharu albo zaprezentować koszmarne 0:0. Były mecze, w których oglądało się ich z przyjemnością, a czasami miało się ochotę wyłączyć telewizor. Miejsce w środku tabeli było całkiem bezpieczne, choć co roku można było mieć poczucie, że dało się zrobić więcej. Dopiero w tym roku było tak blisko eliminacji pucharów, ale efekt i tak był taki jak zwykle.

Sevela nie odmienił więc za bardzo tego, co i tak działo się tam od dłuższego czasu. Przez długi czas miał problemy z napastnikami. Musiał na siłę wyciągać Białka z rezerw, co odpaliło idealnie, ale w kolejnym sezonie nie miał już takiego komfortu. Odeszli także Slisz, Czerwiński i Bohar, a Zivec od pewnego czasu też nie był dostępny. To były osłabienia, które udało się zrekompensować tylko częściowo.

Na początku liczyłem, że naprawdę zrobi w Zagłębiu porządną drużynę, bo nie był przypadkowym Słowakiem, tylko osiągnął wcześniej sukcesy w swoim kraju. Początek był obiecujący, a potem często już nie było widać różnicy między Zagłębiem a pozostałymi ligowymi drużynami. Nie było jednak tak dramatycznie, żeby go zmieniać, a zastąpienie go teraz w środku przygotowań może nie być komfortową sytuacją.

Co mnie zaskoczyło, to że średnio Sevela miał lepsze wyniki w Zagłębiu od Piotra Stokowca (1,46 do 1,44). No ale nie miał takiego wyskoku jak trzecie miejsce, w zasadzie ani przez chwilę nie liczył się realnie w walce o podium. W każdym razie, aby dotrzeć do lepszej średniej trenera Zagłębia, trzeba cofnąć się do Rafała Ulatowskiego (1,95 w latach 2007-08).

Sevela był wcześniej na 7. miejscu na liście, ale w międzyczasie awansowały nowe zespoły z I ligi. Pod kątem pracy trenerów awansował idealny zestaw. Wszyscy trzej – Banasik, Kiereś i Lewandowski – byli w pierwszej piątce pod tym względem w I lidze. Teraz są w pierwszej dziewiątce, a więc w górnej połowie. Dzięki temu mediana wzrosła do 412 dni, a średnia wynosi obecnie 620 dni.

W przypadku Banasika i Kieresia to o tyle godne uwagi osiągnięcie, że pracowali na nie już w II lidze. Łącznie z Markiem Papszunem mamy aż trzech trenerów, którzy awansowali z trzeciego poziomu rozgrywkowego na pierwszy. Dla dwóch z nich oznaczał lub będzie oznaczać to debiut w Ekstraklasie. Mariusz Lewandowski to trochę inna kategoria, on wraca do niej po nie tak krótkim okresie w I lidze, ale przynajmniej nie musiał schodzić do II.

W międzyczasie nowych trenerów ogłosiły Jagiellonia i Wisła Kraków. Powrót Mamrota do Białegostoku wygląda na kompletny brak pomysłu co dalej, ogólnie kariera tego trenera robi się coraz bardziej zawiła i już poprzedni sezon pokazał, że o stałe zatrudnienie w Ekstraklasie będzie mu coraz trudniej. Mimo że nie awansował z żadnym dwóch klubów, to i tak do niej wrócił, ale chyba mocno na kredyt, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące. W Wiśle z kolei jest bardzo ciekawy pomysł z Adrianem Gulą, który już wcześniej wielokrotnie się przewijał w kontekście polskich klubów. W pewnym sensie to będzie zastępstwo dla Seveli, jeżeli chodzi o interesujących słowackich trenerów w lidze.

Na koniec jak zwykle tabela z 90minut.pl. Zagłębie jest w niej szóste, w czym pewnie trochę pomogła gra w grupie spadkowej w sezonie 2019/20. Do trzech miejsc u góry nie brakuje wiele, a każdy z tej trójki (Lech, Piast, Pogoń) grał lub zagrał w tym okresie w pucharach. To znowu pokazuje, że w przypadku Zagłębia było blisko tych eliminacji. A jednak ułożyło się to tak, że Śląsk zdobył w tym okresie o 5 punktów mniej, ale zrobił to w ten sposób, że dało mu to czwarte miejsce. Zagłębie finiszowało nieco niżej i znowu ma na koncie przeciętny sezon. Ciekawe, czy teraz znowu tak będzie w sytuacji, gdy przychodzi nowy trener, ale nowy system rozgrywek będzie sprzyjał powstawaniu kolejnych ekip „bezpiecznego środka”.

#trenerzywekstraklasie #ekstraklasa #pilkanozna