#mecz #pasta #legia…

#mecz #pasta #legia #pucharpolski #ekstraklasa #rakowczestochowa
– Właściwie, co można powiedzieć po tym meczu? Remisujecie, kontrolujecie wszystko, 1:1 remisujecie i raptem karne niespodziewane i przegrywacie Superpuchar Polski.
– Zgadza się, no, jesteśmy dziadami, no. Niech pan zapyta bramkarza, niech pan zapyta Kapustkę, niech pan zapyta tych innych, kurwa, naszych chłopaków, co, kurwa, zrobili. Co, kurwa, jak jedziemy, żeby podać – nie, panie, nie chce mi się, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji. Ale takie, kurwa, zagrania, jak my prezentujemy, to się nie mieści w pale, żeby, kurwa… I ten puchar nam się nie należał, a po tym, co dzisiaj tutaj było. I brawo dla Rakowa.
– Raków zasłużenie wygrał, czy to wy straciliście?
– Zasłużenie, proszę pana, bo my nie umiemy grać w piłkę. Zasłużenie, no nam się nie należy Superpuchar. My jesteśmy beznadziejni, kurwa, i tylko tyle mam do powiedzenia. Dziękuję bardzo.