Jak to z tym meczem było?…

Jak to z tym meczem było? Cała Polska widziała?

W sezonie 1992/1993 o mistrzostwo kraju walczyła Legia Warszawa, ŁKS Łódź oraz Lech Poznań. Przed ostatnią kolejką w tabeli prowadziła Legia przed ŁKS, mając tyle samo punktów, ale bilans bramkowy lepszy o trzy gole od łódzkiego klubu. W ostatniej kolejce ŁKS grał z Olimpią Poznań, a Legia – z Wisłą Kraków. Obie drużyny wysoko wygrały swoje mecze (ŁKS 7:1, Legia 6:0), co wzbudziło podejrzenia o korupcję. Chociaż NIGDY NIE UDOWODNIONO WINY ani Legii, ani ŁKS, Polski Związek Piłki Nożnej postanowił anulować wyniki meczów obu drużyn i przyznać mistrzostwo Lechowi Poznań.
W całym tym fakcie NIKOMU NIC NIE UDOWODNIONO!
Jak to wyglądało na prawdę?

W ostatniej kolejce Lech grał z Widzewem Łódź (u siebie), Legia z Wisłą Kraków (na wyjeździe), a ŁKS ze zdegradowaną już Olimpią Poznań (u siebie). Trener Olimpii, Janusz Białek, postanowił wystawić w meczu z ŁKS rezerwowy skład[1][5].
Właściciel Wisły, Piotr Voigt wspomina sytuację przed meczem w ten sposób:

„telefony od Romanowskiego, Bola Krzyżostaniaka z Olimpii. Spotkaliśmy się w hotelu „Royal” w Krakowie. Przyjechał Janas, który był wtedy asystentem Wójcika, jakiś gość od Romanowskiego, no i Krzyżostaniak. Wiadomo, że musiał być układ wiązany. Bolek zresztą jest chyba ojcem chrzestnym dziecka Wójcika. Powiązania były mocne. Powiedziałem wtedy: „Panowie, czy chcecie zrobić wstyd na całą Polskę?”. Mówię im, by się dogadali z ŁKS, który teoretycznie przecież nie miał szans, bo był z pozycji ścigającego. Dajcie ŁKS milion czy dwa, oni wam odpuszczą. My wtedy w Krakowie zagramy uczciwy mecz i wszyscy będą zadowoleni”
Dodatkowo obiecał swoim piłkarzom premię w wysokości 300 mln zł za zwycięstwo nad legionistami. Gra piłkarzy na boisku ewidentnie wskazywała że „nie angażują się za bardzo”.

O sprzedaniu przez piłkarzy meczu doskonale wiedzieli wiślaccy fani, skandując m.in.: „Złodzieje! Złodzieje!” albo „Wisełko podziel się z nami”. Wiedzieli o tym wszyscy oprócz warszawskich kibiców, którzy do dziś upierają się, że mistrzostwo 1993 należy do Legii
Maciej Szczęsny (rezerwowy Legii) powiedział o meczu:

„Nie mam cienia wątpliwości. Oglądałem ten mecz z ławki rezerwowych. Tamci grali jak pijani we mgle. A Legia podejmowała ryzyko, jakiego by pod presją wyniku za nic nie podjęła, gdyby obawiała się prawdziwych kontrataków. Trener Wójcik przez ogromną komórkę dowiadywał się, jaki jest wynik w Poznaniu (gdzie ŁKS grał z Olimpią). I pokazywał, ile jeszcze bramek trzeba strzelić. Co najciekawsze, tymi wskazówkami byli tak samo zainteresowani legioniści, jak i wiślacy. Mówię wprost, że Legia kupiła ten mecz.
Konsekwencje meczu dla układu tabeli:

21 czerwca, tj. dzień po zakończeniu meczów, na Legię, ŁKS, Olimpię i Wisłę stosunkiem głosów 5:4 PZPN nałożył zakaz transferowy i kary w wysokości 500 milionów złotych, jednakże wyniki ostatniej kolejki zostały utrzymane w mocy
Te decyzje zostały szeroko skrytykowane przez Legię, ŁKS i Olimpię
Należy zauważyć że Wisła zdawała sobie sprawę że została oszukana przez piłkarzy i nie krytykowała decyzji PZPN.

Na lipcowym zjedzie PZPN, postanowiono, stosunkiem głosów 8:1, nie odbierać Legii tytułu. Decyzja została zmieniona po niezwykle barwnym przemówieniu ś.p. Ryszarda Kuleszy (wówczas padło słynne stwierdzenie: „Cała Polska widziała”). Postanowiono unieważnić wyniki meczów ostatniej kolejki (Wisła – Legia i ŁKS – Olimpia), dzięki temu mistrzem Polski został trzeci w tabeli Lech Poznań. Legia spadła na miejsce drugie, natomiast ŁKS trzecie. Prokuratura wszczęła postępowanie, ale z braku dowodów je umorzyła. Stało się to po dwóch latach, 5 lipca 1995 roku. Warto dodać, że w sprawę wmieszała się UEFA, która zakazała udziału w europejskich rozgrywkach Legii oraz ŁKS-owi.
Prokuratura wszczęła śledztwo i próbowała wyjaśnić sprawę tych spotkań lecz mimo długotrwałej pracy nie udowodniono nikomu żadnych przestępstw. Nie czekając na wyroki dalece posunięte konsekwencje wyciągała Wisła Kraków:
Jacek Bobrowicz – bramkarz Wisły w pamiętnym meczu. Został zdyskwalifikowany na 6 miesięcy z zapowiedzią, że po upływie kary klub nie odnowi z nim kontraktu. W Wiśle już nie zagrał.
Janusz Gałuszka – Został zdyskwalifikowany na 6 miesięcy z zapowiedzią, że po upływie kary klub nie odnowi z nim kontraktu. Później został sprzedany (za 200-300 milionów złotych, co było wówczas śmieszną ceną) do Polonii Warszawa.
Zbigniew Gręda – Został zdyskwalifikowany na 6 miesięcy z zapowiedzią, że po upływie kary klub nie odnowi z nim kontraktu. W Wiśle już nie zagrał.
Jarosław Giszka – Został zdyskwalifikowany na 6 miesięcy w zawieszeniu na rok.
Grzegorz Lewandowski – Został zdyskwalifikowany na 6 miesięcy w zawieszeniu na rok. Zimą wypożyczony do hiszpańskiego Logrones.
Paweł Kozak – Został zdyskwalifikowany na 3 miesiące w zawieszeniu na rok.
Grzegorz Szeliga – Został zdyskwalifikowany na 3 miesiące w zawieszeniu na rok.
Dariusz Marzec – Został zdyskwalifikowany na 3 miesiące w zawieszeniu na rok.
Robert Włodarz – Został zdyskwalifikowany na 3 miesiące w zawieszeniu na rok.
Paweł Gościniak – Dostał naganę.
Dariusz Lament – Dostał naganę.
Grzegorz Kaliciak – Dostał naganę.

Zawodnicy, którzy stanowili o sile zespołu pożegnali się z Wisłą. Ich miejsce zajęli inni, ale już mniej zaawansowani piłkarsko. W efekcie w sezonie 1993/1994 Wisła po raz trzeci spadła do II ligi.
Różne kluby różne historie…
Lech – mimo remisu w podejrzanych okolicznościach został mistrzem Polski
Legia – odebrano jej tytuł, w następnym sezonie została mistrzem Polski. Jednocześnie klub cały czas uważa się za poszkodowanych w całej sprawie i nie wyciągnął konsekwencji i krytykuje kary
ŁKS Łódź – przesunięty na 3 miejsce w tabeli, cały czas uważa się za poszkodowanych krytykowała kary
Olimpia – ukarana odjęciem punktów w przyszłym sezonie (tak jak pozostałe kluby prócz Lecha), cały czas uważa się za poszkodowanych i krytykowała kary
Wisła Kraków – przyjęła kary, wyrzuciła przekupnych piłkarzy, odpokutowała winy spadając do niższej ligi

#ekstraklasa #wislakrakow #legia #lech #lks
#ciekawostki #historia #pilkanozna #ciekawostkihistoryczne

pokaż spoiler To tak z pozdrowieniami dla @fullversion