Jak okradano i jak ratowano Wisłę Kraków

3 stycznia, lobby hotelu Iberostar na Kubie, godziny poranne. Przychodzi do mnie SMS, moim zdaniem najważniejszy w nowożytnej historii Wisły Kraków. Nadawca: Bogusław Leśnodorski. „A może ja bym pomógł tej Wiśle z licencją? Przecież oni chyba nie mają pojęcia co robić. Co sądzisz?”…