Dawno nie pisałem podsumowań…

Dawno nie pisałem podsumowań więc dzisiaj ograniczę się do Jagiellonii.

Ciężko się patrzy na ten zespół, w jakiś sposób odczuwam do niego w tym sezonie niechęć. Nie ma żadnej wiary w jakieś cele, w ogóle raczej myślę o gorszych miejscach bo pomimo że personalnie wygląda to wszystko naprawdę fajnie jak na ligę i powinno spokojnie gwarantować bicie się o miejsca 5-8 to na boisku jest już całkiem inaczej.

Czy zaliczyliśmy dobry start? Średni z naciskiem na słaby. 7 punktów w 4 spotkaniach u siebie to nie jest jakiś dobry wynik szczególnie gdy popatrzymy na rywali. Punkt z Lechią, 3 z bardzo słabą Termalicą, 3 z 2/3 składem Rakowa, no i 0 z Górnikiem – martwię się że w rundzie rewanżowej w tych samych spotkaniach możemy ugrać 1 punkt, a jako że teraz zabrakło czegoś to będzie to znaczące w tabeli na koniec sezonu, no ale przejdę do spotkania.

Dziekoński gra tylko za wiek i wizję $$$ w przyszłości. Samo to powinno mówić jakie cele postawiła sobie w tym sezonie Jagiellonia. Mając bramkarza który łapał się spokojnie do topki ligi, w tamtym sezonie jak ostatni raz wszedł to łapał się do 11 kolejki no to chyba nie mamy o czym rozmawiać. Pierwsza bramka w połowie na jego konto, jest strasznie niepewny i już nawet w ostatniej kolejce (tam się udało bez straty bramki) pokazywał to co w całym poprzednim sezonie.

Wahadła nie bronią, często się gubią na boisku ( Olszewski proszę wróć, żeby Prikryl mógł grać z przodu ), Nastić to jakieś nieporozumienie w defensywie.
Trzecia bramka na konto Tiru, on nie miał prawa puścić tam tej piłki, mógł w nią wejść na dupie, mógł faulować, mógł iść na nią z całym impetem – jak środkowy obrońca idzie w tę strefę to po prostu nie ma prawa tak to wyglądać bo potem nagle robi się przewaga którą zresztą pięknie wykorzystał Górnik. Zresztą, przy drugiej bramce mieliśmy przewagę w okolicach 5 metra 8 vs 5 zawodników a i tak Kubica był kompletnie bez jakiegokolwiek krycia. Tutaj nie ma pojedynczego gracza winnego a rozkłada się to na cały nasz blok defensywny z naciskiem na Tiru/Augustyn/Pazdan bo to zdecydowanie ich strefa.

Quintana jeszcze nie jest do grania, wydaje się strasznie ociężały, strasznie mało się rusza, nie podoba mi się strasznie jego zaangażowanie na boisku chociaż dalej coś tam w sobie ma. Zdecydowanie nie przepracował okresu przygotowawczego odpowiednio. Mam nadzieję że wróci do dobrej dyspozycji jak najszybciej bo razem z Imazem mogą czarować tę ligę.

Obecność na boisku Cernycha to moim zdaniem nieporozumienie – gość jest kilka miesięcy pod formą i nie wygląda na to aby miało to się poprawić, dostaje jeszcze najbardziej odpowiedzialną pozycję w tej drużynie zaraz po Imazie (no bo skoro tyle tracimy, to ktoś musi drugie tyle strzelać) i wygląda słabo/słabe decyzje. Potrzeba na już jakiegoś napastnika, na jakimkolwiek poziomie, albo chociaż takiego który zastawi piłkę.

Nie spodziewałem się że brak Puerto sprawi nam tyle problemów i powrót demonów z poprzedniego sezonu, znowu gole tracimy przez głupie błędy, przez niedopatrzenia, przez brak krycia, znowu pogrążamy się w gównie i znowu zarząd odpuszcza sezon, tym razem już w 4 kolejce.

Finalnie Mamrot to nie jest cudotwórca a miejsce w pierwszej 10 będzie już sukcesem – samo zatrudnienie go mogło oznaczać że tak będzie wyglądał ten sezon i celem w nim będzie wprowadzanie młodych zawodników aby coś zarobić a nie gra o czołówkę, chociaż mogę się mylić, może wrócą Puerto, Olszewski i Runje i w następnej rundzie będzie wyglądało to zupełnie inaczej, ale na ten moment to chce się tylko płakać.

Najlepszym wyjściem będzie nie posiadać żadnych oczekiwań w tym sezonie a każde zwycięstwo przyjmować jako niespodziankę. To tyle.

#mecz #jagiellonia #ekstraklasa