Czas wszystkim z #pilkanozna…

Czas wszystkim z #pilkanozna oraz #ekstraklasa – pozwolę sobie użyć tyg tagów jeden raz do „autoreklamy”
Jak wiadomo – obecnie nie gra prawie żadna sensowna liga. Jeśli chcielibyście śledzić moją karierę managera w Wiśle Kraków to zapraszam pod tag #spidermanager
Jest już pod tym tagiem kilka wpisów.

——————————————————————————–

Jesteśmy po losowaniu fazy grupowej Ligi Europy.
Zmierzymy się z Villarealem, Fenerbahce i Crveną Zvezda. Skupiamy się jednak na najbliższym meczu – Derby Krakowa – Święta Wojna. W poprzednim sezonie wygraliśmy u siebie 3:1 i zremisowaliśmy 1:1. Wypadałoby wygrać, tym bardziej że gramy przy Reymonta.

Jesteśmy w szatni przed meczem, czuć że każdy czuje się mocny, jest skupiony, wie co musi wykonać. Zaczynamy.
W 3 minucie Buksa na 1:0, w 5 Kuba na 2:0. Szybko kończą się emocje.Lettieri płacze ze szczęścia. Pierwszy raz słyszę jak mówi po polsku i angielsku.
Wygrywamy 2:0, Cracovia bez celnego strzału na naszą bramkę. Kraków jest nasz.

Przed nami pierwszy mecz w LE. Ustaliliśmy wszyscy że gramty tutaj na luzie. Nasz plan został wykonany z nawiązką. Kązdy, ewetualnie zdobyty punkt będziemy traktować jako miłą niespodziankę.
Gramy u siebie z Villarrealem.
Od pierwszych minut widać czyj awans do grupy był niespidzanką. Udaje nam sięstrzelić 2 bramki ale to nie wystarcza, przegrywamy 2:4.

Mówi się trudno, nikt nie zakładał że zdobędziemy tutaj choćby punkt.

Wracamy do Ekstraklasy, gramy z Chojniczanką. Tutaj w grę wchodzą tylko 3 punkty, każdy inny wynik będzie porażką.
Już w 11 minucie Kuba strzela na 1:0, potem dokłąda drugą bramkę w 49 minucie. Chojniczanka zaczyna stwarzać sobie okazję, jednak świetnie w bramce spisuje się Lis. Buksa strzela w 72 i 81 minucie. Koniec, 4:0 dla nas.

1 runda Pucharu Polski.
Naszym rywalem jest GKS Bełchatów, gramy na wyjeździe. Zdecydowałem się dać odpocząć głównym graczom, w końcu rywal wydaje siębyć łatwy.
Nie mylę się, mamy pełną kontrolę i wygrywamy 2:1. Tak na praawdę był to kolejny dzień w biurzę, nie braliśmy pod uwagę innej opcji niż zwycięstwo.

O wiele większym wyzwaniem miałbyć kolejny mecz z ̶A̶m̶i̶c̶ą̶ ̶W̶r̶o̶n̶k̶i̶ Lechem Poznań, który po 9 kolejkach nie ma żadnej porażki. Drażnie się z nimi na konferencji mówiąc że są na dobrej drodze po mistrzostwo, że grają świetną piłkę, mają wspaniałch graczy.
Pierwszy gwizdek, widzę że piłkarze LEcha grają na stojąco, puszczam oczko do Lettieriego że będzie dobrze.
Było, 9 minuta i bramka Kuby. Jak strzela Kuba to często strzela też i Olek Buksa, tak było i tym razem. 2:0 dla nas. Pierwsza porażka Kolejorza stałą się faktem.

Mimo to, wiemy że zaraz ciężki mecz w Turcji. Mamy déjà vu po meczu z Villarrealem – znów iwdać kto jest conajmniej o klasę wyżej. Mecz bez histori, dostajemy baty 0:3.
Nie przejmujemy się tym, nie liczymy na występ na wiosnę. To jeszcze nie ten sezon, nie ta pozycja, nie te fundusze.

Skupiamy się na lidzę i Pucharze Polski. Przed nami spotkanie z Zagłębiem, a że w przyrodzie nic nie ginie, to po porażce 0:3 w Turcji, wygrywamy z KGHMem 3:0. Buksa jest kotem.

Przyjeżdzają do nas Medaliki. Za nami 7 zwycięstw z rzędu w Ekstraklasie. Widać że wszyscy chcą podtrzymanie tej passy. Każdy jest bardzo skupiony, jednak widać też że u niektóych zaczyna się sodówka.
Wysyłam Gino na rozmowy z kilkoma graczami, niech na nich pokrzyczy po niemiecku, nawet jak ktoś nie zrozumie to chociaż sięwystraszy – w końcu niemiecki to język wojny.
Przed meczem jednak dwie złe informację, kontuzję łapie Wojtkowski – 2 tygodnie poza treningami,oraz Błaszczykowski – około miesiąca poza treningiem.
Jedyny, w 100% skrzydłowy, któy jest zdrowy to Michał Mak. Będzie trzeba pokombinować z ustawieniem.
Raków coś tam próbuje ale widać że to my kontrolujemy spotkanie. Jak sięjednak okazuje – to nic nie znaczy. Po 88 minutach przegrywamy 0:2, dopiero Sadlok strzela na 1:2 ale jest jużza późno.
Przegrywamy.
Szkoda, bo przez większość czasu prowadziliśmy grę. Mówi się trudno, gdyby nie Raków, to w poprzednim sezonie nie zajęlibyśmy 3 miejsca, poza tym to jednak klub z mojej rodzinnej miejscowości. Nie ma się co denerwować.

Jedziemy do Serbii na mecz LE. Jeśli mamy zdobyć z kimś punkt to włąśnie z Creną.
Na sadionie ogrom kibiców, czuć że dla nich to coś więcej niż mecz.
Spotkanie jest bardzo wyrównane, jesteśmy częściej przy piłce.
Niestety, Pankov strzela nam w 78 minucie.
Przegrywamy 0:1. Było blisko.

Kolejny mecz na wyeździe, tym razem w Łodzi.
Spotkanie nudne, świeciło słońe, 12 stopni, więc pogoda też nie dopisała.
Janicki strzela zwycięzską bramkęw 42 minucie.
1:0 dla nas.

Lettieri po kilku miesiącach umie się już przedstawić i policzyć po 10 po polsku. Ja umiem to samo po niemiecku. Widać postępy.

2 runda Pucharu Polski, w losowaniu trafiliśmy na Pogoń Siedlce. Znów daje szansę odpocząc kilku zawodnikom, któzy byli przemęczeni.
Na wysokości zadania staje Buksa, który strzela bramkę, dzięki której wygrywamy.

Tabela Ekstraklasy
Tabela LE

——————————————————-
#wislakrakow #footballmanager