64/100 31 grudnia: imieniny…

64/100

31 grudnia: imieniny obchodzą m.in.: Donata, Melania i Sylwester; ostatni dzień roku kalendarzowego.

A skoro imieniny ma Sylwester, to trzeba pochylić się nad najważniejszymi Sylwkami związanymi z polską piłką!

Zdecydowanie najbardziej znanym Sylwestrem grającym kiedykolwiek w Ekstraklasie jest Sylwester Czereszewski. 23-krotny reprezentant Polski, którego najlepszym spotkaniem w kadrze było wyjazdowe zwycięstwo 3-0 z Bułgarią w ramach eliminacji do Euro 2000 – Pele strzelił dwa gole, walnie przyczyniając się do tego rezultatu. W Ekstraklasie bronił barw między innymi Legii Warszawa, Lecha Poznań, Górnika Łęczna czy Odry Wodzisław Śląski, jednak najważniejszym klubem w jego karierze wciąż jest Stomil Olsztyn. To w barwach Dumy Warmii zadebiutował w Ekstraklasie, strzelił pierwszą bramkę, pracował tu równiez po zawieszeniu butów na kołku. Wczoraj zaledwie pojawiła się informacja o nowej roli, w której Czereś będzie się spełniał, gdyż został on dyrektorem sportowym olsztyńskiego klubu. Powodzenia!

Trochę mniej trofeów od Czereszewskiego zdobył Sylwester Patejuk. Grał on przez cztery sezony w Ekstraklasie, po dwa w Podbeskidziu Bielsko-Biała oraz w Śląsku Wrocław, i to w barwach tego drugiego wystąpił on w wygranym meczu o Superpuchar Polski. Łącznie w Ekstraklasie zaliczył on 96 spotkań, w których zdobył 11 bramek. Pomimo 37 lat na karku Patejuk wciąż gra w piłkę – aktualnie reprezentuje on KS Raszyn, zajmujący 10 miejsce w południowej grupie IV ligi mazowieckiej. W ostatnim przed przerwą zimową spotkaniu z Żyrardowianką Żyrardów strzelił on otwierającego rezultat spotkania gola.

Innym Sylwestrem, o którym z kolei zaczyna robić się głośno w polskiej piłce jest młodzieżowy reprezentant Polski oraz jeden z podstawowych zawodników Cracovii w tym sezonie, Sylwester Lusiusz. Zagrał on dotychczas w sześciu spotkaniach międzynarodowych, po dwa w kadrach U19, U20 oraz U21, zaś w tym sezonie pojawił się 17 razy na boiskach Ekstraklasy.

Jednak Sylwestrzy to nie tylko Sylwestrzy. Kilka lat temu w bramce Zagłębia Lubin, a później Górnika Łęczna stał Silvio Rodić. Chorwat zaliczył 30 występów w Ekstraklasie na przestrzeni trzech sezonów, był również o krok od wzniesienia w górę Pucharu Polski – niestety 2 maja 2014 roku w serii jedenastek okazali się lepsi podopieczni Ryszarda Tarasiewicza z Zawiszy Bydgoszcz. Rodić aktualnie gra w nowozelandzkim Waitakere United.

Nie sposób w dzisiejszym dniu nie wspomnieć również o równym gościu, który z dzisiejszymi solenizantami dzieli… nazwisko. Jedną z najbarwniejszych postaci kieleckiej Bandy Świrów był Kamil Sylwestrzak, popularnie zwany Małpą. W Koronie, gdzie przez trzy lata był podstawowym lewym obrońcą (a przez ostatni sezon regularnie wybiegał w opasce kapitańskiej) rozegrał niemalże 100 spotkań w lidze, strzelając 11 bramek. Po tym okresie przeniósł się do Wisły Płock. W sezonie 16/17, pierwszym w barwach Nafciarzy, zagrał w 20 meczach. Niestety tuż po zakończeniu rozgrywek zerwał więzadła w kolanie, co wiązało się z długą przerwą od piłki oraz żmudną rehabilitacją. Po powrocie na boisko zagrał zaledwie dwukrotnie w barwach Wisły, a przed sezonem 2018/19 podpisał kontrakt z Chojniczanką Chojnice.

Wszystkiego najlepszego w nowym roku, i pamiętajcie o jednym:

Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna